Welcome to Portal Sztuki | sztuka: plastyka, teatr, muzyka

 
Menu
· Strona główna
· Starsze artykuły
· Dzienniki
· FAQ - pomoc
· Kontakt z nami
· Moje konto
· Napisz artykuł
· Prywatna wiadomość
· Rekomenduj nas

Szukaj



Zaloguj się
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz zarejestrować się w ciągu kilku minut tutaj. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał dostęp do większości modułów

Kto online
Teraz witrynę przegląda 11 gość(ci) i 0 użytkownik(ów).

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować klikając tutaj

Licznik odwiedzin

1309785
odsłon strony od lipiec 2007

Wybr. losowo kategoria

plastyka
[ plastyka ]

·Galerii Nad Brdą WSG zaprasza na wernisaż i wystawę
·Ostatnie dni zgłaszania prac na Henkel Art.Award.
·Jerzy Nowosielski. Rysunek, malarstwo, grafika
·Wystawa „szaro-brązowa” Wawrzyńca Tokarskiego w ggm1
·Hanna Kalinowska Cikorska ''Nastroje''
·Dom Aukcyjny Desa Unicum
·22. Międzynarodowym Biennale Plakatu
·Karolina Jaklewicz ''Bolesna geometria''
·Rozmowa ze Zbigniewem Wąsielem przeprowadzona 25 stycznia 2010 roku.

Dzisiejsze artykuły:
Dziś jeszcze nie było artykułu z tego działu.

Z naszego archiwum


Wystawa fotografii piktorialnej pt. ULICA KROKODYLI
Ideą powstania naszego Pictorial Teamu była chęć popularyzacji tak mało znanej dziedziny fotografii, jaką jest piktorializm i to w swoim współczesnym wydaniu. Sądzimy, że nam się to udało; potwierdzają to sukcesy na rynku fotografii krajowej jak i europejskiej np. nagroda ministra kultury i sztuki RP, ministra kultury Rosji czy Królewskiego ... więcej


RASTER, Michał Budny Światło

Promień wpadającego do pokoju światła był przedmiotem jednej z pierwszych instalacji rzeźbiarskich Michała Budnego ("Światło", 2004). Po kilku latach artysta powraca do tematu światła dekonstruując jego fizyczną spoistość i analizując w zamian metaforyczne sensy.. ... więcej


Isabella Hollauf, Miejsca rekreacyjne
Punktem wyjścia dla wystawy Isabelli Hollauf są przemiany w przestrzeni publicznej, które nastąpiły przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Tytułowe miejsca rekreacyjne to nic innego jak dostępne dla wszystkich strefy spędzania wolnego czasu: parki, place zabaw, ogródki działkowe. Miały one upowszechniać kulturę i wypoczynek oraz świadczyć o wspólnocie obywateli. Czy te precyzyjnie zaaranżowane przestrzenie mają w sobie potencjał, ... więcej


Pisanie o górach, czyli koniec ery heroicznej
Współczesny wspinacz nie ma cech herosa, nie jest pożeraczem szczytów, nie kłóci się z całym światem jak Reinhold Messner. Jest za to twarzą producentów sprzętu, postacią z pogranicza sportu, przygody i popkultury. Nie zdobywa już ośmiotysięczników, nie przemierza Antarktydy, nie szuka yeti w Tybecie. Mniej znaną twarz Reinholda Messnera - polityka i kolekcjonera - pokazuje wywiad rzeka, który przeprowadził z nim dziennikarz tygodnika "Der Spiegel" Thomas Hüetlin. Messner to legenda himalaizmu, choć całkiem inna od tej, która otaczała Edmunda Hillary'ego. Nowozelandczyk miał opinię skromnego pszczelarza, który z równym poświęceniem zdobywał Everest i budował szkoły dla małych Szerpów. ... więcej


Brytyjska inwazja nr 3
Coldplay, Radiohead, Robert Plant, Duffy. 51. rozdanie amerykańskich nagród Grammy przejdzie do historii jako triumf Europy Wśród nagrodzonych w nocy z niedzieli na poniedziałek w Los Angeles znaleźli się m.in. grupa Coldplay, wokalistki Duffy i Adele oraz weterani Peter Gabriel (dawny wokalista Genesis otrzymał Grammy za najlepszą piosenkę do filmu: "Down To Earth" z "Wall-E") i Robert Plant. Nie ostała się nawet twierdza muzyki amerykańskiej - country, bo płyta frontmana Led Zeppelin "Raising Sand" nagrana w duecie właśnie z wokalistką Alison Krauss zgarnęła w sumie aż pięć statuetek, z czego jedną szczególnie prestiżową za "nagranie roku". ... więcej



  
Portal Sztuki | sztuka: plastyka, teatr, muzyka: Teatr, opera, balet

Przeszukaj ten temat:   
[ Wróć na stronę główną | Wybierz nowy temat ]

Edukacja teatralna - studia podyplomowe
21-04-2010 o godz. 20:09:29 zatw. admin
Teatr, opera, baletTOPART "

„Edukacja teatralna” – studia podyplomowe – nowość w ofercie!
Wyższa Szkoła Humanistyczna TWP w Szczecinie
Rok akademicki 2010/2011"

(... więcej | 2921 bajtów więcej | Wynik: 0)

Pedagogika tańca - studia podyplomowe - II edycja
21-04-2010 o godz. 20:08:41 zatw. admin
Teatr, opera, baletTOPART "

Wyższa Szkoła Humanistyczna TWP i Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Szczecinie ogłaszają nabór na II edycję studiów podyplomowych z „Pedagogiki tańca”.
Termin naboru: do 2 października 2010
Rozmowa kwalifikacyjna: 2 październik godz. 11.00
Rozpoczęcie zajęć: 9 październik 2010

"

(... więcej | 3182 bajtów więcej | Wynik: 0)

Salon rodzinny z upiorami jak z Gombrowicza
19-02-2009 o godz. 10:38:43 zatw. admin
Teatr, opera, balet

Lekkomyślna siostra - Glińska Agnieszka Glińska wydobyła ze stuletniej komedii Włodzimierza Perzyńskiego to, co najlepsze. I sama w niej zagrała.

Polityką Teatru Narodowego rządzi zasada "niech rozkwita sto kwiatów". Eklektyczny program Jana Englerta jest rozsądny i pewnie dlatego mało kogo zadowala. Publiczność o gustach zachowawczych wybrzydza na ekscesy najmłodszej generacji reżyserów, postępowcy plują na konserwatyzm i mieszczaństwo starych. W ten sposób Teatr Narodowy odzwierciedla artystyczne i pokoleniowe tendencje i podziały.

Premiera "Lekkomyślnej siostry", niewidzianej od czasów Kazimierza Dejmka, ucieszy raczej "starożytników", a "nowoczesnych" pozostawi obojętnymi. Choć uważam, że historia Marii, żony i matki, która dążąc do niezależności, łamie mieszczańskie konwencje i mimowolnie demaskuje rodzinny fałsz i obłudę, w swej istocie oparła się czasowi. Tradycyjny kształt i lekko przebrzmiały ton, jaki dobyła z tej stuletniej, ale wciąż wybornej komedii Agnieszka Glińska, nie czynią z jej przedstawienia staroświeckiego bibelotu. Gdyby tak było, uznałbym je zaledwie za rozkoszne, tymczasem widzę w nim możliwość odczytania, które ożywia raczej myśl niż sentymenty.

Glińska umieściła akcję w latach 30. XX w. Scenografka Agnieszka Zawadowska urządziła stylowy salon zdeklasowanej rodziny, której "pater" zamienił klejnot szlachectwa na ambicje kapitana przemysłu. Bez natłoku rozstawione gustowne meble: szezlong, stolik do pasjansa, sekretera, serwantka art déco; za rozsuwanymi drzwiami jadalnia ze stołem i pianinem; bliżej widzów półka z dużym radioodbiornikiem i przeszklona biblioteka, wypełniona - co za gust do szczegółu! - autentycznymi książkami wydawnictwa "Rój" i dziełami Żeromskiego w edycji Mortkowicza z charakterystyczną granatową okładką ze złotym kłosem.

(... więcej | 5286 bajtów więcej | Wynik: 0)

Elbląg. ''Godot'' wraca do Teatru Sewruka
18-02-2009 o godz. 20:08:52 zatw. admin
Teatr, opera, balet

Czekając na Godota Samuela Becketta w reż. Krzysztofa Rościszewskiego Na deski Teatru im. Aleksandra Sewruka w Elblągu powraca spektakl "Czekając na Godota" [na zdjęciu] Samuela Becketta w reż. Krzysztofa Rościszewskiego. Sztukę tę będzie można obejrzeć w czwartek i piątek o godz. 10 oraz w sobotę i niedzielę o godz. 17 na Dużej Scenie.

«Autorem ruchu scenicznego do tego spektaklu jest Bohdan Głuszczak, a kostiumy zaprojektowała Ewa Strebejko. Elbląska inscenizacja sztuki Becketta powstała na podstawie tłumaczenia Antoniego Libery. Przedstawienie w reżyserii Krzysztofa Rościszewskiego adresowane jest przede wszystkim do widzów, którzy lubią teatr i taką właśnie formę sztuki. To spektakl, który stawia przed nami pytania, problemy, skłaniając nas jednocześnie do myślenia, do poszukiwania na nie odpowiedzi. Nie jest to zaś przedstawienie dla tych, co przychodząc do teatru, rozsiadają się w fotelach i oczekują, żeby ich bawić.

Ci, którzy wybiorą się do teatru, będą oglądali ten spektakl z bardzo bliska. Będą blisko aktorów, na własne oczy przekonają się, że aktorstwo to bardzo ciężki zawód.

Sztuka Samuela Becketta reprezentuje tzw. teatr absurdu. "Czekając na Godota" to metaforyczny obraz świata i losu człowieka, w którym dwaj bohaterowie czekają na tajemniczego Godota... Tytułowy Godot jest najprawdopodobniej postacią nierzeczywistą, na którą się czeka i która nigdy nie nadchodzi... W elbląskim spektaklu występują: Lech Gwit (gościnnie) jako Estragon, Tomasz Czajka (Vladimir), Marcin Tomasik (Lucky), Jacek Gu-dejko (Pozzo) oraz Bartosz Szymanowski (gościnnie) jako Chłopiec»

(... więcej | 3026 bajtów więcej | Wynik: 0)

Pokłady statku jak kręgi piekła
07-02-2009 o godz. 22:12:47 zatw. admin
Teatr, opera, balet

Natalia Korczakowska Natalia Korczakowska spróbowała dokończyć w teatrze filmowy pomysł Andrzeja Munka. Jej "Pasażerka", historia powojennego spotkania więźniarki Auschwitz i esesmanki, to przykład, jak fascynujący pomysł może zniszczyć spektakl.

Gdy na ekranie pojawia się elegancki statek, wiadomo zwykle, że za kwadrans nastąpi katastrofa, a połowa bohaterów zginie. W teatrze, gdzie od czasów baroku rzadko praktykuje się zatapianie sceny i pirotechnikę, widzowie muszą zadowolić się katastrofą "egzystencjalną". Co nie znaczy, że mniej widowiskową.

Tekst "Pasażerki" (początkowo słuchowisko, później scenariusz niedokończonego filmu Andrzeja Munka, w końcu powieść) Zofii Posmysz jest historią traumatycznej relacji między Martą (Maria Czykwin), więźniarką Auschwitz, a esesmanką Lizą (Agnieszka Podsiadlik). Sado-masochizm, lesbijska fascynacja, związek kata i ofiary - żaden opis nie jest tu na tyle trafny, co porównanie z "Nocnym portierem" włoskiej skandalistki Liliany Cavani i "Salo" Pier Paolo Passoliniego. W obozie zagłady, w przestrzeni zawieszonych praw, Liza i Marta prowadzą śmiertelną grę opartą na fascynacji i okrucieństwie, wyróżnianiu i upadlaniu, czułości i rywalizacji.

Wszystko wskazuje na to, że ostatecznie więźniarka ginie. Jednak, gdy po kilkunastu latach Liza płynie z mężem Walterem (Jerzy Senator) rozpocząć nowe życie w Stanach, na statku spotyka kobietę łudząco podobną do Marty. Filmu o konsekwencjach tego szokującego spotkania Andrzej Munk nie nakręcił. Zginął w wypadku samochodowym, zakończywszy jedynie zdjęcia do części "obozowej" (z których w 1963 r. powstał film "Pasażerka").

(... więcej | 5650 bajtów więcej | Wynik: 0)

Mechaniczny płacz po Holocauście
31-01-2009 o godz. 18:47:05 zatw. admin
Teatr, opera, balet

Mechaniczny płacz po Holocauście Monika Strzępka i Paweł Demirski uderzają w czuły punkt - pamięć o wojnie i Holocauście. Kiedy przestaje być ona wyrazem szacunku dla ofiar, a staje się narodową zabawą w duchy, kiczowatym seansem spirytystycznym?

W "Sztuce dla dziecka" to nazistowskie Niemcy wygrały II wojnę. Po 70 latach od jej zakończenia germańskiej Europy nie zamieszkują jednak sami niebieskoocy blondyni. Po przeprowadzonej w 1968 r. denazyfikacji nie ma mundurów. Nie ma hitlerowców. Nie ma gett, obozów, rasizmu. Jest za to trauma i ból. Jest poczucie zbiorowej odpowiedzialności podniesione do rangi obsesji, instytucji, jedynej obowiązującej religii.

W świecie Demirskiego i Strzępki każde dziecko ma swojego patrona: ofiarę nazizmu, którego katorgi musi się wyuczyć jak "żywotów świętych". Ile kredek miał twój patron w walizeczce, gdy przyjechał do obozu? Jaką śmiercią zginął? Dzieci przepytują się z tej holocaustowej hagiografii jak w teleturnieju, żyją cudzymi traumami, specjalnymi drapakami rozdrapują nieswoje rany. Palą papierosy z przemytu, by na pamiątkę "tej wielkiej męki" jak najszybciej "złapać" raka płuc.

A dorośli? Co rano zrywają się przed świtem gnani niezrozumiałym strachem, katują się nauką nut, by "pożydowskie" pianina nie stały martwe, biorą udział w rekonstrukcjach bitew reżyserowanych przez starą Leni Riefenstahl (Małgorzata Osiej-Gadzina). Do teatru chodzą tylko na "Hamleta" (on w końcu także był zarażony cudzą traumą i nienawiścią), a do muzeum - na noc duchów pomordowanych.

Nad tym wszystkim góruje krwawy neon "Never again". Nie ma on jednak wymowy optymistycznej, tylko złowieszczą. Zwłaszcza że otoczenie przypomina dom pogrzebowy, a w mroku słychać mechaniczny płacz. Tam właśnie zjawia się niespodziewanie zaplątane w spadochron Dziecko (Marcin Pępuś). Dziecko, które nie pamięta niczego. Nieskażone żadnym bólem.

Co zrobi z nim system? Szybko nauczy cierpienia. W misję zatrucia chłopca "pamięcią i tożsamością" angażują się postaci historyczne i zmyślone: od znanego z politycznych wystąpień Harolda Pintera (Bogusław Siwko) i Królowej Elżbiety I (Rozalia Mierzicka), po Matkę Boską Patronkę Zwycięzców, Więźniów Sumienia i Seksu w Wielkim Mieście (Iwona Lach), Małego Powstańca (Robert Dudzik) czy fauna przemytnika z Białorusi. Jedynie Koyot/Bóg/bohater '68 (świetny Włodzimierz Dyła), który niespodziewanym okrzykiem "berek" potrafi wywołać atak paniki u każdego, ma wobec Dziecka (być może Dziecka-Zbawiciela?) inne plany.

(... więcej | 5148 bajtów więcej | Wynik: 0)

Włącz sobie teatr
19-11-2008 o godz. 06:45:17 zatw. admin
Teatr, opera, balet

Włącz sobie teatr W poniedziałek - pierwszy, prapremierowy spektakl Teatru Radia Tok FM "Jak pięknie było rzucać płytami chodnikowymi" Marka Modzielewskiego w reżyserii Anny Smolar. A już dziś o 14 na antenie Radia Tok FM oficjalne otwarcie naszego Teatru!

W jednym z paryskich liceów w czterdziestolecie matury odbywa się szkolny zjazd. Spotykają się dawni przyjaciele - Serge, Daniel, Simone i Nikolas, bohaterowie młodzieżowej rewolty w maju 1968 r. Każde z nich poszło inną drogą. Są wśród nich idealiści, konformiści i cynicy. Wśród rzewnych wspomnień podczas bankietu zawiązuje się współczesna, polityczna intryga.

Sztuka Marka Modzelewskiego w reżyserii Anny Smolar stawia ważne pytania: co Francji i współczesnemu światu zostawił w spadku 1968 r.? Czy tamte ideały są aktualne? Czy ważne przeżycie pokoleniowe to trwałe spoiwo przyjaźni? W spektaklu pojawią się m.in.: Jan Frycz, Lech Łotocki, Monika Niemczyk i Andrzej Seweryn.

Premiery Teatru Radia Tok FM będą odbywać się na antenie co tydzień o godz. 20. Kolejnym przedstawieniem emitowanym 1 grudnia będzie sztuka napisana i wyreżyserowana przez Marka Koterskiego pt. "Nas troje". Niemal wszystkie sztuki i filmy Koterskiego opowiadają o tym samym bohaterze - zagubionym, maniakalno-depresyjnym inteligencie, któremu nie udaje się życie. W jego rolę wcielił się Wojciech Malajkat. W sztuce "Nas troje" bohater ten zmaga się ze swym związkiem. On, ona i grający telewizor.

(... więcej | 7823 bajtów więcej | Wynik: 0)

28 tys. widzów obejrzało ''Skrzypka na dachu''
29-10-2008 o godz. 20:15:25 zatw. admin
Teatr, opera, balet

Skrzypek na dachu Wykorzystując możliwości inscenizacyjne jakie stwarza Hala Stulecia, przez sześć październikowych wieczorów na wielkiej scenie zespół Opery Wrocławskiej prezentował musical "Skrzypek na dachu" z muzyką Jerry'ego Bocka, tekstami piosenek Sheldona Harnicka i librettem Josepha Steina.

Na scenie wyczarowano świat jak z obrazów Marca Chagalla - żydowską wioskę, jakiej dziś już się nie znajdzie. W musicalu zagrały również prawdziwe zwierzęta. Całość tworzyła magiczno-nostalgiczny obraz.

Spektakl cieszył się ogromnym zainteresowaniem, trwała prawdziwa batalia o bilety. Każdego wieczora w hali zasiadało 4700 widzów! Sześć przedstawień "Skrzypka" obejrzało 28 200 widzów. Jest to ogromny sukces frekwencyjny. Wielka widownia wypełniona była do ostatniego miejsca. Publiczność wielominuto-wymi owacjami na stojąco po każdym spektaklu dziękowała artystom i realizatorom za wspaniałe przeżycia artystyczne.

Reżyserem "Skrzypka na dachu" w Hali Stulecia jest Marek Weiss, autorem scenografii Ryszard Kaja, a choreografię przygotował Emil Wesołowski. Kierownictwo muzyczne sprawowała Ewa Michnik. W czołowych partiach wystąpili gorąco oklaskiwani przez publiczność: Bogusław Szynalski w znakomitej kreacji jako Tewie oraz występujące w roli jego żony Gołdy: Jolanta Żmurko i Elżbieta Kaczmarzyk-Janczak. W musicalu brał udział 200-osobowy zespół. Jest to ogromne przedsięwzięcie artystyczne, ale i logistyczne. Wrocławska realizacja "Skrzypka" to nie tylko piękna muzyka, prawdziwe hity, które znane są na całym świecie. To nie tylko humor i zabawa, ale również zwrócenie uwagi na przesłanie tego utworu - wołanie o tolerancję. Wzruszające zakończenie spektaklu wywołuje u widza refleksję nie tylko nad sensem życia, ale i zasadnością różnych postaw ludzkich.

(... więcej | 3299 bajtów więcej | Wynik: 0)

Sławy kabaretu w Kongresowej
29-10-2008 o godz. 19:21:49 zatw. admin
Teatr, opera, balet

Marian Opania i Wiktor Zborowski Tego jeszcze nie było! Na jednej scenie wystąpią największe sławy kabaretowe i rozbawią widzów do łez. Zapraszamy na poężną dawkę humoru do Sali Kongresowej 6 listopada.

«Największe sławy kabaretu na jednej scenie! Będzie można się pośmiać do łez!... I bardzo dobrze, bo jak mówi Jan Kobuszewski, niezależnie od systemu, w jakim się żyje, śmiech zawsze jest potrzebny, bo ułatwia życie. Zapraszamy na poężną dawkę humoru do Sali Kongresowej 6 listopada.

Każdego z panów, którzy zaprezentują swoje talenty w Sali Kongresowej, można nazwać mistrzem. Ich kreacje zarówno aktorskie, jak i kabaretowe rozśmieszały i wciąż śmieszą kolejne pokolenia. Dowcip niezwykły, bo wyważony, po prostu mistrzowski.

Jak Flip i Flap

Spośród wielu gwiazd na scenie zobaczymy fantastyczny duet, Mariana Opa-nię oraz Wiktora Zborowskiego. Śmieszą już samym zestawieniem skrajnych charakterów i wizerunku.

- Z Wiktorem jesteśmy jak ogień i woda. Ja bardzo porywczy, szybko podejmuję decyzje, on jest powolny, wręcz flegmatyczny - mówi Marian Opania. - Kłócimy się straszliwie, ale tak samo się kochamy - dodaje.

(... więcej | 4139 bajtów więcej | Wynik: 0)

Teraz idą emigrantki
29-10-2008 o godz. 18:12:03 zatw. admin
Teatr, opera, balet

Cherry Blossom Filmy, seriale, reportaże, książki socjologiczne - wydawało się, że o fali polskiej emigracji zarobkowej napisano i nakręcono już wszystko. Właśnie wtedy w teatrze pojawiły się nowe próby pokazania problemu. Tym razem przez pryzmat rozpadu rodziny i kobiecej szansy na emancypację.

Gdy na tegorocznym Fringe Festival w Edynburgu Teatr Wiczy prezentował "Emigrantów" Sławomira Mrożka (napisanych w 1974 r.), w prasie brytyjskiej widać było rozczarowanie. Mark Fisher z "Guardiana" zarzucał teatrowi z Torunia, że wystawiając najstarszą, kanoniczną sztukę o losach Polaków za granicą, pozostał przy problemach i realiach z lat 70. Artyści zarysowali konflikt inteligencji i klasy robotniczej, pokazali dramatyzm poszukiwania wolności, zupełnie pominęli natomiast temat współczesnej fali emigracji ekonomicznej.

Zaraz po naszym wejściu do Unii Europejskiej Paweł Demirski (wówczas jeszcze kierownik literacki Teatru Wybrzeże w Gdańsku), znany dziś dobrze z szybkiego reagowania na zjawiska społeczne, napisał "From Poland with love" (2005). Spektakl w reżyserii Michała Zadary był portretem pokolenia pozbawionego perspektyw: niepotrafiącego żyć w kraju romantycznych traum i prowincjonalnych kompleksów, ale niepotrafiącego też żyć bez niego. Znów jednak akcja koncentrowała się na tym, co "przed" wyjazdem na Wyspy i "po" nim.

Lukę próbował zapełnić Łukasz Ripper w "Zabić superwajzora jak 14 tysięcy kurczaków" (reż. Dawid Żłobiński, Teatr Żeromskiego w Kielcach). Młody wegetarianin z zapleczem humanistycznym staje się na Wyspach przodownikiem w szlachtowaniu kurczaków. Jego rozmowy z kolegą z rzeźni, rubasznym prymitywem, mogłyby przywodzić na myśl dialogi AA i XX - inteligenta i robola - z Mrożkowych "Emigrantów". Autor nasycił je jednak "męskim dowcipem" i dodał banalny wątek romantyczno-sensacyjny. Efekt? Po kontekście emigracyjnym nie zostało śladu.

(... więcej | 7153 bajtów więcej | Wynik: 0)

  
Darmowe galerie, domeny
  • Szczegóły


  • Galeria i sklep
    Domena z galerią w 5 minut

    galerie
    MG2
    Twoja galeria flash

    Twoje artykuły
    Redaguj razem z nami

    Jeśli chcesz aby portal zamieścił Twój artykuł lub zarekomendował Twoją wystawę/ wernisaż, skorzystaj z linku "Napisz artykuł" (u góry lewej kolumny). Po zatwier dzeniu przez administratora, Twój artykuł ukaże się na stronie głównej witryny. Do ciekawych artykułów zamieścimy linki w tej witrynie i na stronie głównej portalu, dzięki czemu będzie dostępny dla internautów przez dłuższy okres czasu. Artykuł możesz napisać w języku HTML dołączając do niego zdjęcia, lub zwykłym tekstem (wtedy zdjęcia wyślij do nas pocztą elektroniczną). Nadmieniamy, że publikowane będą tylko artykuły związane z kulturą i sztuką.


    Nasze witryny - zapraszamy

       Portal Sztuki

        strona główna
        aukcje internetowe sztuki
        wybrane aukcje
        galerie użytkowników
        e-Kartki
        bezpłatne ogłoszenia
        sztuka - info



    ... z archiwum
    Zdzisław Beksiński

    Zdzisław Beksiński

    ... mało kto kojarzy Beksińskiego z fotografią. Jednak to ona rozpoczęła jego drogę do wielkiej sławy. Jednak dopiero twórczość malarska, przyniosła artyście pierwsze sukcesy. Jego malarstwo od początku zawierało ponury nastrój ... więcej


    Warto zajrzeć:
     aukcje internetowe
    Zygmunt Karolak
    "Przygrywka"
    cena wywoławcza 7 500,00 zł
    aukcje internetowe sztuki

    aukcje malarstwa best art

    aukcje malarstwa macuło

    aukcje malarstwa MTM Głażewscy

    aukcje malarstwa loihongdiep

    aukcje malarstwa zensma

    W naszym serwisie aukcyjnym twórcy oferują ponad 1300 prac: malarstwo, rzeźba, sztuka użytkowa i inne
    Zapraszamy


    PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
    Tworzenie strony: 0.09 sekund