Welcome to Portal Sztuki | sztuka: plastyka, teatr, muzyka

 
Menu
· Strona główna
· Starsze artykuły
· Dzienniki
· FAQ - pomoc
· Kontakt z nami
· Moje konto
· Napisz artykuł
· Prywatna wiadomość
· Rekomenduj nas

Szukaj



Zaloguj się
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz zarejestrować się w ciągu kilku minut tutaj. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał dostęp do większości modułów

Kto online
Teraz witrynę przegląda 11 gość(ci) i 0 użytkownik(ów).

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować klikając tutaj

Licznik odwiedzin

1309756
odsłon strony od lipiec 2007

Wybr. losowo kategoria

aktualności, wydarzenia
[ aktualności, wydarzenia ]

·Szpalty roku wręczone - Domoteka nagrodzona
·Zaproszenie na wystawę
·Zaproszenie na wystawę fotograficzną NADBRZEŻNE OPOLE Katarzyny Krause
·Pop Life: art in a material world w Tate Modern
·Z karafki smakuje lepiej
·Zaproszenie na wystawę.
·KONKURS ART OF EXISTENCE
·Wystawa fotograficzna pt. OPOLANIE W OPOLANINIE Katarzyny Krause
·Sztuka Sacrum

Dzisiejsze artykuły:
Dziś jeszcze nie było artykułu z tego działu.

Z naszego archiwum


Wystawa fotografii piktorialnej pt. ULICA KROKODYLI
Ideą powstania naszego Pictorial Teamu była chęć popularyzacji tak mało znanej dziedziny fotografii, jaką jest piktorializm i to w swoim współczesnym wydaniu. Sądzimy, że nam się to udało; potwierdzają to sukcesy na rynku fotografii krajowej jak i europejskiej np. nagroda ministra kultury i sztuki RP, ministra kultury Rosji czy Królewskiego ... więcej


RASTER, Michał Budny Światło

Promień wpadającego do pokoju światła był przedmiotem jednej z pierwszych instalacji rzeźbiarskich Michała Budnego ("Światło", 2004). Po kilku latach artysta powraca do tematu światła dekonstruując jego fizyczną spoistość i analizując w zamian metaforyczne sensy.. ... więcej


Isabella Hollauf, Miejsca rekreacyjne
Punktem wyjścia dla wystawy Isabelli Hollauf są przemiany w przestrzeni publicznej, które nastąpiły przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Tytułowe miejsca rekreacyjne to nic innego jak dostępne dla wszystkich strefy spędzania wolnego czasu: parki, place zabaw, ogródki działkowe. Miały one upowszechniać kulturę i wypoczynek oraz świadczyć o wspólnocie obywateli. Czy te precyzyjnie zaaranżowane przestrzenie mają w sobie potencjał, ... więcej


Pisanie o górach, czyli koniec ery heroicznej
Współczesny wspinacz nie ma cech herosa, nie jest pożeraczem szczytów, nie kłóci się z całym światem jak Reinhold Messner. Jest za to twarzą producentów sprzętu, postacią z pogranicza sportu, przygody i popkultury. Nie zdobywa już ośmiotysięczników, nie przemierza Antarktydy, nie szuka yeti w Tybecie. Mniej znaną twarz Reinholda Messnera - polityka i kolekcjonera - pokazuje wywiad rzeka, który przeprowadził z nim dziennikarz tygodnika "Der Spiegel" Thomas Hüetlin. Messner to legenda himalaizmu, choć całkiem inna od tej, która otaczała Edmunda Hillary'ego. Nowozelandczyk miał opinię skromnego pszczelarza, który z równym poświęceniem zdobywał Everest i budował szkoły dla małych Szerpów. ... więcej


Brytyjska inwazja nr 3
Coldplay, Radiohead, Robert Plant, Duffy. 51. rozdanie amerykańskich nagród Grammy przejdzie do historii jako triumf Europy Wśród nagrodzonych w nocy z niedzieli na poniedziałek w Los Angeles znaleźli się m.in. grupa Coldplay, wokalistki Duffy i Adele oraz weterani Peter Gabriel (dawny wokalista Genesis otrzymał Grammy za najlepszą piosenkę do filmu: "Down To Earth" z "Wall-E") i Robert Plant. Nie ostała się nawet twierdza muzyki amerykańskiej - country, bo płyta frontmana Led Zeppelin "Raising Sand" nagrana w duecie właśnie z wokalistką Alison Krauss zgarnęła w sumie aż pięć statuetek, z czego jedną szczególnie prestiżową za "nagranie roku". ... więcej



  
Od dobrego skina do świętego chłopięcia, czyli buntownicy Wojcieszka
Wysłano dnia 22-10-2008 o godz. 21:46:28
Temat: Teatr, opera, balet
Teatr, opera, balet

Przemysław Wojcieszek Przemysław Wojcieszek wraca do moralnej naprawy całego świata. Spektakl, który miał pewnie przyciągać atmosferą "Imienia róży" czy "Dziadów", ma jednak naiwność świątecznej szopki.

Dlaczego to Jana Klatę nazywa się pierwszym buntownikiem polskiego teatru? Za irokeza? Za bezkompromisowe podejście do tekstu? Za wyraziste opinie o środowisku? Reżyser, z którego spektaklami wszedł do słownika sztuki termin "wojna w polskim teatrze", o ojcach i dzieciach rewolucji mówi krytycznie, o buntownikach - bez sentymentu, z pełną świadomością konsekwencji ich działania. Świetnie mu to wychodzi. Ale znaczy jednocześnie, że z pierwszej linii frontu przeniósł się do laboratoriów.

Tymczasem Przemysław Wojcieszek, choć nie ma wyglądu partyzanta, środowisko mało go obchodzi, a teksty pisze sobie sam, postanowił przypomnieć, że bunt to jego specjalność. Wrócił do Legnicy, gdzie powstał jego najsłynniejszy spektakl "Made in Poland". To po legnickim blokowisku Piekary skin Boguś (Eryk Lubos) biegał z wytatuowanym na czole "Fuck off", usiłując przeprowadzić moralną rewolucję za pomocą glanów i gazrurki. Od niego rozpoczął się korowód Wojcieszkowych buntowników, wśród których można trafić na byłych więźniów walczących o sprawiedliwość ekonomiczną (Rysiek z "Mojego osobistego Jezusa"), byłych księży, rozczarowanych hipokryzją Kościoła (Wiesław z "Ja jestem zmartwychwstaniem"), zakochane lesbijki ("Cokolwiek się zdarzy, kocham cię), emerytów, niezgadzających się, by traktowano ich jak antyki (Pan Kazimierz z "Miłość ci wszystko wybaczy").

Rozpoczynając trylogię wolmirską (cykl sztuk, których akcja toczyć się ma na przestrzeni dziesięcioleci w rodzinnym miasteczku autora Wolmierzu - dawniej Neu Scheibe), także szukał wśród lokalnych legend i opowieści postaci, którą mógłby namaścić na nowego "buntownika naszych czasów". Tym razem ulokował jednak uczucia nieroztropnie. Bohater sztuki "Była już taka miłość...", żołnierz Wehrmachtu Paul (Łukasz Węgrzynowski), to ideał i idealista w jednym. W walkach pod Moskwą zdobył Krzyż Walecznych, niemiecką poezję romantyczną cytuje z pamięci całymi stronicami, o swojej wierze mówi żarliwe, słodko, z wypiekami na policzkach. Piękne i czyste chłopię. Jest uczciwy, honorowy, wrażliwy. Okropności wojny przytłoczyły go i załamały, więc gdy otrzymał wreszcie przepustkę na święta w rodzinnym domu, postanowił nie wracać.

Po kłótni z ojcem uciekł od świątecznego stołu i ukrył się w kościele. Artur (Jakub Kotyński), przyjaciel ze wspólnoty religijnej (nowy kościół czy tylko pierwowzór Oazy?) założonej przez poprzedniego pastora Neu Scheibe obiecał pomóc mu w dalszej ucieczce. Paul chce jednak przedtem wypełnić pewną misję. Pragnie dowiedzieć się, kto z członków wspólnoty wydał pastora gestapo. Rozerotyzowana organistka Eva (Magda Skiba)? Georg (Rafał Cieluch), który zajął miejsce aresztowanego? Czy może narzeczona Paula Maria (Magda Biegańska), grzeczna córeczka fanatycznego nacjonalisty?

Wojcieszek przenosi akcję spektaklu do efektownego kościoła Mariackiego w Legnicy. Kryminalna zagadka i toczące się w jej tle teologiczne dyskusje zyskują w tych wnętrzach mroczną atmosferę. Ale tracą sens przez naiwność, papierowość i nieznośną, dramatyczną powagę bohaterów. Zupełnie, jakby autor zamierzał postaci z "Dźwięków muzyki" wtłoczyć w klimat "Imienia róży". Paul koczujący na schodach ołtarza przyjmuje pielgrzymki potencjalnych winowajców, pomstuje na zło tego świata, dowodzi, że przyjście Pana już bliskie. Uważa się za jedynego depozytariusza prawdziwej wiary i spuścizny ukochanego pastora. Węgrzynowski podczas kolejnych kłótni i przesłuchań wpada w drgania świętego oburzenia, przez co pół spektaklu gra na granicy mistycznego transu i szlochu. Takich despotycznych szaleńców chrystusowych jeszcze u Wojcieszka nie było.

Rozważania o istnieniu Boga wyglądają nieźle w otoczeniu świec, maswerków i organów. Do romantycznych bohaterów uwielbiających zmuszać przyjaciół, by dali się zabić dla najgłupszej, najbardziej przegranej sprawy, nikt nie jest przyzwyczajony bardziej niż polska publiczność. Klimat świąt kupią wielbiciele szopek czy pasterek. Lokalnych legend posłuchać zawsze miło. Nie zmienia to jednak tego, że "Była już taka miłość..." nie powtórzy sukcesu "Made in Poland".

Wprawdzie bunt skina Bogusia był tak samo głupi i pozbawiony realizmu jak bunt Paula, ale dzięki niemu Wojcieszek mógł nakreślić obraz Polski B, gdzie wszystkie instytucje społeczne (Kościół, szkoła, rodzina) zawiodły. Co pokazuje wściekłość młodego Niemca, który na wojnę wracać nie chce, za to chętnie przeprowadziłby czystki wśród niewiernych "jedynej prawdziwej" nauce starego pastora? Wojcieszek bywał już sentymentalny, ale nigdy jeszcze tak bezrefleksyjnie naiwny.

Teatr im. Heleny Modrzejewskiej, Legnica, "Była już taka miłość, ale nie ma pewności, że była to nasza...", reż. i scen. Przemysław Wojcieszek, scenografia: Małgorzata Bulanda muzyka: Pustki, występują: Łukasz Węgrzynowski, Magda Skiba, Rafał Cieluch, Magda Biegańska, Anita Poddębniak, Jakub Kotyński, premiera 17 października

Joanna Derkaczew Gazeta Wyborcza

uzupełnij (skomentuj) ten artykuł tutaj - w tytule napisz "..do artykułu -tu adres URL , Twój wpis (po zatwierdzeniu przez administratora) zostatanie dołączony do artykułu. Jeżeli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, do Twojego tekstu zostanie dodana Twoja nazwa (na życzenie możemy podać pełne Twoje dane, jakie zamieściłeś w swoim profilu)

 
Pokrewne linki
· Więcej o Teatr, opera, balet
· Napisane przez admin


Najczęściej czytany artykuł o Teatr, opera, balet:
Placido Domingo w Operze Krakowskiej


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 0
Głosów: 0

Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyślij ten artykuł do znajomych Wyślij ten artykuł do znajomych


Kategoria

Teatr, opera, balet

..

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.05 sekund